Brak wyników

Zdrowie

21 czerwca 2021

NR 6 (Czerwiec 2021)

Jak prawidłowo oddawać mocz i stolec, aby zapobiegać późniejszym problemom?

0 125

Inkontynencja, ból i inne problemy w obrębie dna miednicy uznawane są za powszechne dolegliwości wśród populacji powyżej 50. r.ż. Jednak nie mogą być one traktowane jako normalne, nawet jeśli wraz z wiekiem rośnie odsetek osób dotkniętych tym problemem. Szacuje się, że z nietrzymaniem moczu zmaga się średnio 30% kobiet przed menopauzą i do 60% po tym okresie, a dodatkowo dysfunkcja ta dotyczy 90% osób przebywających w domach pomocy społecznej i domach późnej starości.

Częstotliwość inkontynencji określana jest szacunkowo, gdyż intymny charakter schorzenia utrudnia zebranie rzetelnych danych. Istnieją różne definicje nietrzymania moczu, jednak większość państw uznaje tę zaproponowaną przez Międzynarodowe Towarzystwo Kontynencji: „nietrzymanie moczu to niezależny od woli wyciek moczu stanowiący problem społeczny lub higieniczny”. Warto podkreślić, że termin ten opisuje problem bez uzależniania go od częstości lub ilości gubionego moczu. W zależności od rodzaju i przyczyn inkontynencji wyróżniamy:

  • wysiłkowe nietrzymanie moczu, czyli gubienie moczu podczas nagłego wzrostu ciśnienia śródbrzusznego, np. podczas kaszlu, kichania czy zmiany pozycji ciała,
  • pęcherz nadreaktywny, zwany także parciem naglącym, charakteryzujący się nietrzymaniem moczu z uczuciem silnego, niemożliwego do opanowania parcia na mocz,
  • nietrzymanie moczu z przepełnienia charakteryzujące się stałym lub okresowym wyciekaniem moczu z przepełnionego i rozciągniętego pęcherza, które spowodowane jest upośledzoną kurczliwością mięśnia wypieracza, prowadzącą do nadmiernego wypełniania pęcherza moczowego,
  • mieszaną formę nietrzymania moczu, będącą połączeniem objawów wysiłkowego nietrzymania moczu i parcia naglącego mokrego.

Dysfunkcja ta występuje dwa razy częściej u kobiet niż u mężczyzn, a czynniki występowania ryzyka dzielimy na:

  • predysponujące, takie jak: płeć, rasa, czynniki genetyczne, anatomiczne, neurologiczne, związane z tkanką łączną, kulturowe oraz środowiskowe;
  • promujące, czyli takie, które wywołują nietrzymanie moczu, natomiast pacjent może je kontrolować i wyeliminować; należą do nich: dysfunkcje jelit, menopauza, leki, produkty spożywcze czy drażniące błonę śluzową pęcherza moczowego, kaszel i bezdechy nocne;
  • wywołujące, czyli te, na których występowanie w większości przypadków pacjent nie ma wpływu, np. operacje w obrębie miednicy mniejszej (histerektomia czy radykalna prostatektomia), ginekologiczne operacje przezpochwowe, uszkodzenie nerwów i mięśni dna miednicy podczas porodu przebiegającego z powikłaniami, radioterapia narządów miednicy;
  • dekompensacyjne, czyli wynikające ze starzenia się organizmu, związane z zaburzeniem ukrwienia narządów miednicy mniejszej czy występowaniem chorób współistniejących.
     

Ważne

Do najczęściej spotykanych w literaturze czynników nietrzymania moczu zalicza się:

  • ciąże i porody szczególnie liczne oraz duże płody, porody zabiegowe,
  • menopauzę, aczkolwiek nie udowodniono wpływu niedoboru estrogenów na występowanie tego zaburzenia,
  • nawracające infekcje dróg moczowych,
  • przebyte zabiegi ginekologiczne oraz urologiczne, np. prostatektomia,
  • osłabienie miednicy mniejszej oraz wypadanie narządu rodnego,
  • uwarunkowania genetyczne,
  • starszy wiek,
  • radioterapia narządów miednicy,
  • otyłość,
  • choroby przewlekłe przebiegające z kaszlem,
  • nieprawidłowe wypróżnianie się oraz zaparcia,
  • ciężka praca fizyczna, dźwiganie,
  • przyjmowanie niektórych leków, np. benzodiazepin.


Wsłuchaj się w swoje ciało. Prawidłowa interpretacja sygnałów z niego płynących jest kluczem do szybkiej interwencji. Jeśli: 

  • korzystasz z toalety częściej niż 8 razy dziennie lub więcej niż 1 raz w nocy, 
  • biegniesz do toalety, kiedy tylko poczujesz nagłą potrzebę oddania moczu,
  • popuszczasz mocz podczas kichania, kaszlu, śmiechu, ćwiczeń fizycznych lub przed dotarciem do toalety (nawet w postaci kilku kropel),
  • jak najszybciej skonsultuj się z fizjoterapeutą uroginekologicznym lub lekarzem w celu zdiagnozowania problemu. Na podstawie szczegółowego wywiadu, badania fizykalnego i urodynamicznego poszukają oni przyczyn i zaplanują najwłaściwszy sposób postępowania.
  • Wywiad stanowi podstawę do ustalenia wstępnej diagnozy. Zwykle podczas wizyty specjaliści dopytują o sposób, częstotliwość oraz ilość oddawanego moczu i stolca, okoliczności wystąpienia problemów z mikcją i defekacją, o jakość życia seksualnego, a także przebyte zabiegi operacyjne, choroby współistniejące i dotychczasowe leczenie farmakologiczne. 
  • Badanie fizykalne powinno obejmować badanie brzucha, per vaginam (przez pochwę), per rectum (przez odbyt), ocenę obecnych blizn, a także ocenę czucia w obrębie krocza. 
  • Badanie urodynamiczne to obiektywna ocena funkcjonowania dolnego odcinka dróg moczowych. Jego głównym celem jest postawienie właściwej diagnozy, ustalenie stopnia zaawansowania patologii, a także zaplanowanie dalszej diagnostyki i leczenia.

Pamiętaj o tym, że udzielenie rzetelnych odpowiedzi na pytania zadane przez lekarza lub fizjoterapeutę pozwoli na postawienie odpowiedniej diagnozy. Dzięki szybkiej interwencji i prawidłowo prowadzonej terapii możesz przyczynić się do podniesienia jakości swojego życia, a czasem diametralnej zmiany życia seksualnego.
Profilaktyka nietrzymania moczu i stolca polega przede wszystkim na eliminacji czynników mogących przyczyniać się do powstania lub nasilenia tej dysfunkcji. Przestrzeganie właściwej diety, unikanie zaparć, picie odpowiedniej ilości płynów (ok. 30 ml na kg masy ciała) redukcja nadmiernej masy ciała, dostosowana do stanu zdrowia aktywność fizyczna oraz odpowiednia higiena okolicy moczowo-płciowej mogą w istotny sposób wpłynąć na zmniejszenie ryzyka wystąpienia inkontynencji w przyszłości.
Wypróżnianie – to czynność, którą wykonujemy przez całe życie. Słuchajmy więc specjalistów, by przez cały ten czas pomagać, a nie szkodzić swojemu organizmowi! Poniżej przedstawimy kilka istotnych zasad, które już dziś powinnaś/powinieneś wdrożyć w swoje życie!

DEFEKACJA

  • Nie czekaj – kiedy czujesz parcie na stolec, postaraj się nie zwlekać z wizytą w toalecie. Wstrzymywanie go powoduje cofanie się mas kałowych z odbytnicy do esicy, gdzie dochodzi do dalszego wchłaniania wody, a co za tym idzie, zwiększa się ryzyko wystąpienia zaparć. Dodatkowo, wstrzymując defekację, zakłócamy naturalne odruchy ośrodkowego układu nerwowego.
  • Nie przesiaduj na toalecie. Siedząc na desce sedesowej, podparte mamy tylko uda i pośladki, krocze natomiast zawieszone jest w powietrzu. Długotrwałe przebywanie w takiej pozycji nie jest pożądane, gdyż może doprowadzić do przeciążenia tkanek miednicy mniejszej, wystąpienia zastojów krwi prowadzących do choroby hemoroidalnej lub żylaków pochwy, a w wyniku ucisku nerwów może spowodować zaburzenia czucia. 
  • Nie przyj – oddawanie stolca nie powinno być wysiłkiem! Podczas parcia spychamy w dół narządy jamy brzusznej i miednicy. Powtarzając ten mechanizm wielokrotnie w ciągu życia, doprowadzamy do nadwyrężenia ich stabilności. Dodatkowo, parcie podczas defekacji zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia żylaków odbytu oraz uszkodzenia tylnej ściany pochwy.
  • Zadbaj o odpowiednią pozycję w toalecie. Kiedy siedzimy, mięsień łonowo-odbytniczny jest napięty, przez co blokuje odbytnicę. W pozycji kucznej rozluźnia się on, powodując zmianę ustawienia odbytnicy – niweluje jej zagięcie, a tym samym pozwala na swobodne wypróżnianie. Dodatkowo pozycja ta stanowi profilaktykę choroby hemoroidalnej, a także zapobiega rozciągnięciu i przeciążeniu tkanek miednicy. Jest ona szczególnie ważna dla kobiet ciężarnych oraz po porodzie! Kucanie zmniejsza parcie na macicę i ułatwia pracę ściśniętego jelita grubego. Po porodzie naturalnym czy cięciu cesarskim, pozycja kuczna odciąża krocze i ułatwia rozluźnienie mięśni dna miednicy, a także zmniejsza obciążenie blizny po epizjotomii (czyli nacięciu krocza) oraz innych naruszonych tkanek.
  • Unikaj zaparć. Niestety, kiedy borykamy się z zaparciami, stolec oddajemy, stosując parcie. Zadbaj więc o odpowiednie nawodnienie organizmu – pij często, ale małymi łykami, spożywaj produkty bogate w błonnik oraz zwróć uwagę na regularność przyjmowania posiłków. Pamiętaj również, że nasze jelita lubią ruch! Aktywność fizyczna poprawia ich perystaltykę, zmniejszając częstotliwość występowania wzdęć i zaparć.

MIKCJA

  • Unikaj mikcji na zapas. Oddawanie moczu mimo braku potrzeby powoduje zakłócenie wzajemnego informowania się receptorów wypełnienia pęcherza z ośrodkowym układem nerwowym, dochodzi do zaburzenia odruchu mikcji. Taka praktyka może doprowadzić do częstomoczu, czyli dużej ilości mikcji o mniejszej niż standardowa objętości. 
  • Nie przyj. Oddawanie moczu nie powinno być wysiłkiem! Aktywizacja brzucha jest niewłaściwym wzorcem opróżniania pęcherza! Fizjologicznie czynność ta powinna odbywać się przy odpowiednim ciśnieniu śródpęcherzowym (ciśnieniu mięśnia wypieracza), dzięki któremu dochodzi do obkurczenia pęcherza i rozluźnienia mięśnia zwieracza cewki moczowej. Podczas parcia spychamy w dół narządy jamy brzusznej i miednicy. Powtarzając ten mechanizm wielokrotnie w ciągu dnia, doprowadzamy do nadwyrężenia ich stabilności oraz narażamy dno miednicy na przeciążenia. Pęcherz sam wie, kiedy zakończyć mikcję! Nie pomagajmy mu więc na siłę, a co za tym idzie, nie wypierajmy dodatkowo ostatnich kropelek.
  • Podciągnij mięśnie. Po skorzystaniu z toalety podciągnij mięśnie dna miednicy tak, jakbyś chciała coś „zassać” pochwą/chciał podciągnąć jądra w górę. Brzmi zabawnie, ale to bardzo ważne! 
  • Usiądź prawidłowo na desce sedesowej. Nie oddawaj moczu w pozycji półwiszącej/półprzysiadu (tzw. „na Małysza”). Dochodzi w niej do napięcia mięśni w obrębie ud oraz dna miednicy. Mięśnie te nie mają wówczas możliwości pełnego rozluźnienia się, przez co mikcji towarzyszy parcie, które z czasem może doprowadzić do obniżenia przedniej ściany pochwy. Jeżeli „boisz się” deski sedesowej, noś ze sobą środek dezynfekujący, specjalne nakładki lub obłóż deskę papierem. Twój pęcherz z pewnością ci za to podziękuje!
  • Rozbierz się – siadając na toalecie, opuść majtki do kostek! Podczas oddawania moczu mięśnie kończyn dolnych powinny być całkowicie rozluźnione. Pozostawienie dolnej część garderoby na wysokości kolan przy jednoczesnym rozszerzaniu nóg wiąże się z generowaniem napięcia w mięśniach ud (ubranie stawia opór), które przenosi się na mięśnie dna miednicy. 
  • Nie wstrzymuj strumienia moczu. Taka praktyka absolutnie nie jest ćwiczeniem i może prowadzić do wtórnego zapalenia pęcherza. Mięśnie dna miednicy możesz trenować w wielu sytuacjach, ale podczas mikcji powinny być one rozluźnione!
  • Podcieranie się ma znaczenie – zawsze należy robić to od przodu do tyłu. Dlaczego? Istnieje ryzyko przeniesienia bakterii z okolic odbytu na cewkę moczową, a to może skończyć się infekcją bakteryjną pęcherza.
  • Pamiętaj, oddaj mocz po stosunku. Oddawanie moczu po seksie czy masturbacji jest bardzo ważne – taka praktyka nie pozwala nagromadzonym bakteriom na zasiedlenie się i dotarcie do pęcherza.
     
Prawidłowa pozycja do defekacji 
Pochyl plecy w przód, lekko podwiń pod siebie miednicę, ustaw stopy całą powierzchnią na 20–30-centymetrowym podwyższeniu (tak, aby kolana znajdowały się wyżej niż biodra), rozluźnij się.

 

Prawidłowa pozycja do mikcji 
Wyprostuj plecy i delikatnie pochyl się w przód, ustaw nogi szerzej niż biodra, stopy całą powierzchnią oprzyj o podłoże, rozluźnij się.


Na powyższych zdjęciach przedstawione zostały prawidłowe pozycje do mikcji i defekacji. 

Pamiętaj, że jeśli nie podejmiesz żadnych działań, aby przeciwdziałać lub leczyć nietrzymanie moczu i stolca, objawy będą się nasilać, powodując coraz większy dyskomfort, a w konsekwencji pogarszać jakość Twojego życia. Postępowanie profilaktyczne jest w stanie uchronić pacjentów przed pojawieniem się dysfunkcji lub zatrzymać jej postęp, ale należy pamiętać, że wymaga systematyczności oraz cierpliwości w stosowaniu.

Przypisy