Brak wyników

Zdrowie

25 czerwca 2020

NR 3 (Czerwiec 2020)

Jak ustrzec się przed biegunką w trakcie podróży?

9

Tegoroczny sezon wakacyjny zapowiada się zupełnie inaczej niż wszystkie poprzednie. W trosce o zdrowie warto zejść z uczęszczanych szlaków, a wypełnione po brzegi autokary, statki wycieczkowe i samoloty zamienić 
na własny środek transportu. Ten z kolei może pomóc nam wybrać się na wycieczkę w jeden z wielu pięknych rejonów Polski. Roztropnie chroniąc się w ten sposób przed koronawirusem, nie można przy okazji zapominać o innych działaniach profilaktycznych, których zaniechanie w trakcie podróży często ma przykre konsekwencje.

Biegunka potrafi zepsuć każdą podróż


Dolegliwości żołądkowo-jelitowe, których efektem są częstsze niż zazwyczaj wizyty w toalecie, to dla każdego podróżnika nic przyjemnego. W takiej sytuacji trudniej czerpać garściami z wszystkich atrakcji dookoła. Pojawia się też stres, który uniemożliwia komfortowy wypoczynek. Ludzie młodzi potrafią jeszcze w tym momencie sięgnąć do swoich nieco większych zapasów energii, aby przetrwać tych kilka dni potencjalnej towarzyskiej absencji. W przypadku osób starszych biegunka nierzadko oznacza całkowite wykluczenie z urlopowej aktywności, osłabienie organizmu i chęć natychmiastowego powrotu do domu. Właśnie dlatego trzeba dbać o to, aby do takich okoliczności nie doprowadzić – każdy może to uczynić we własnym zakresie, korzystając z kilku sprawdzonych sposobów.


Kilka złotych zasad podróżnika


Profilaktykę należy rozpocząć od niebagatelizowania podstawowych wyznaczników higieny. Biegunka najczęściej wywoływana jest przez bakterie, przyczyny wirusowe i pasożytnicze też są możliwe, lecz raczej marginalne. Dlatego zasada doskonale znana przy SARS-CoV-2, czyli dokładne mycie dłoni i wspomaganie się żelami antybakteryjnymi, również tutaj odnajduje zastosowanie.

Baczną uwagę trzeba też zwrócić na to, co jemy i pijemy. Bakterie Escherichia coli mogą znaleźć się np. w wodzie, jednak giną one już w 60 stopniach, dlatego jej przegotowanie będzie lepszym pomysłem niż picie kranówki. Tak samo należy uważać na jedzenie; najlepiej odwiedzić polecaną restaurację, która serwuje dania poddane obróbce termicznej, raczej omijać niepewne punkty uliczne (street food) i zrezygnować z potraw zawierających surowe mięso.


Chrońmy jelita – to podstawa


Oprócz typowego rygoru związanego z higieną oraz rozsądnego dobierania miejsc serwujących napoje i jedzenie, podróżnik ma też kilka innych możliwości zadbania o swoją barierę ochronną, którą są jelita. Co najważniejsze, można to zrobić na długo przed wyjazdem, a zasadne jest kontynuowanie dobrych przyzwyczajeń także po wypoczynku – przez cały rok!

Ludzkie jelita mają specyficzną mikroflorę bakteryjną, która ulega przeobrażeniom wraz z wiekiem. Im człowiek starszy, tym mniej „dobrych” bakterii tam się znajduje i trzeba zadbać o podbudowanie sfery probiotycznej. Jak zrobić to najprościej? Oczywiście stosując właściwą dietę, bogatą w warzywa i owoce, ryby, rośliny strączkowe, orzechy oraz pełnowartościowy nabiał. Unikać należy produktów przetworzonych, słonych lub mocno słodzonych, a stołowanie się w fast foodach powinno być ograniczone do minimum.

Jelita można też wspomóc na inne sposoby

Dieta to podstawowa, ale nie jedyna metoda na uzbrojenie organizmu – a konkretnie jelit – w silną defensywę przeciwko biegunce. Odpowiednio dobrane szczepy bakterii mogą skutecznie ograniczyć dostęp tym, które z kolei wywołują niepożądane dolegliwości. Metoda ta nie charakteryzuje się oczywiście 100% skutecznością, ale jest mocno wskazana, szczególnie w przypadku osób starszych.

Właściwe szczepy można wprowadzać, stosując tzw. probiotyki. Są to suplementy diety, zawierające np. Lactobacilus Rhamnosus LGG lub Sacharomyces boulgarii. Środki te są ogólnodostępne, do kupienia w aptekach. Zalecany okres przyjmowania to od około siedmiu dni przed zaplanowanym wyjazdem.

Probiotyki stosuje się też w ramach doraźnej niwelacji spustoszenia, jakie w jelitach wywołuje biegunka. Mnóstwo suplementów zostało stworzonych właśnie z myślą o dostarczeniu tego typu wsparcia już po fakcie. Mają one zazwyczaj charakter wieloszczepowy, a tym samym działają kompleksowo.

Profilaktyka z kiszonką w tle


Pozostając w dziedzinie naturalnych zabezpieczeń dietetycznych, warto wiedzieć, że do grona codziennych pokarmów można śmiało wpisać kiszonki. Oprócz wielu innych korzyści prozdrowotnych dobrze wypływają też na jelita. Podobnie sprawa wygląda z jogurtami, których pozytywny wpływ na mikroflorę potwierdziły badania przeprowadzane już wiele lat temu. Są one tak wartościowe przede wszystkim dlatego, że w procesie fermentacji pojawia się bardzo istotny szczep bakterii – Lactobacillus. Przy okazji neutralizowane są bakterie chorobotwórcze, co dobrze wróży nie tylko w przypadku biegunki, ale i wielu innych dolegliwości. Dbanie o jelita ma zatem wymiar wielozakresowy, o czym szczególnie warto pamiętać.


Co zrobić, gdy nie uda się zapobiec?


Niestety, czasem nawet największa ostrożność i dbałość o zdrowie nie jest w stanie uchronić przed niektórymi niedogodnościami, a taką bez wątpienia jest biegunka. Gdy ten niepożądany stan się pojawi, najważniejszą rzeczą, o której należy pamiętać, jest nawodnienie organizmu. W trakcie tej choroby bardzo łatwo jest się odwodnić, czego skutki dla doświadczonego życiem organizmu mogą być katastrofalne.

Pić należy w dużych ilościach, ale jedynie „bezpieczne” napoje, czyli np. mineralną wodę butelkowaną. Kilka butelek zawsze warto zabrać ze sobą, szczególnie gdy podróż odbywa się samochodem. Do apteczki z całą pewnością powinno się dołączyć też parę saszetek z elektrolitami w proszku. Ich przyjmowanie podczas biegunki jest bardzo mocno zalecane.

Wśród dostępnych na rynku leków, najczęściej stosuje się popularny nifuroksazyd, węgiel leczniczy (aktywny) oraz loperamid. Wszystkie trzy mają działanie objawowe, polegające przede wszystkim na umożliwieniu lepszego wchłaniania wody przez organizm.

 

 Jeśli problem się przeciąga…


W niektórych przypadkach może okazać się konieczne pojawienie się u lekarza pierwszego kontaktu. Zazwyczaj typowa biegunka bakteryjna ustępuje po kilku dniach, a jeśli zastosowane zostały działania profilaktyczne – niejednokrotnie też szybciej. Gdy okres ten przeciąga się, a choroba łączy się z trudnościami w przyjmowaniu pokarmów, gorączką i innymi niepożądanymi objawami, wtedy ingerencja lekarza jest wysoce wskazana. Może on np. pomóc stwierdzić, czy biegunka taka ma podłoże nieco bardziej skomplikowane, czyli w tym przypadku pasożytnicze.

Na wakacjach przede wszystkim nie należy zapominać o zdrowym rozsądku. Priorytetowa dla seniorów (i nie tylko) pozostaje higiena, od której zależy nie tylko poziom ryzyka zarażenia się koronawirusem, ale też wpadnięcie w sidła bakterii wywołujących biegunkę. Mycie rąk, picie butelkowanej lub przegotowanej wody, a także zwracanie bacznej uwagi na jedzenie to absolutne podstawy. Oprócz nich dobrze jest spojrzeć głębiej w kierunku profilaktyki, chociażby dbając o jelita. Może w tym pomóc odpowiednia dieta, ale również świetnym pomysłem jest stosowanie suplementów w postaci probiotyków.

Przypisy