Piszę o tym wszędzie. Ruch to życie, bezruch to pustka, stagnacja, powolne umieranie. I mam na myśli nie tylko ruch czysto fizyczny, ale także wszelką aktywność: umysłową, duchową i emocjonalną, rozwijanie zainteresowań, pasji, kontakty towarzyskie – coś, co jest bardzo potrzebne do zachowania zdrowia na długie lata. A przecież chyba wszystkim o to chodzi.
Dział: Styl Życia
Lato to dla większości osób upragniony czas. Czekamy cały rok na przyjście wakacji. Uskuteczniamy wtedy długie spacery, wieczorne spotkania na świeżym powietrzu, zachwycamy się wycieczkami. W tym roku musimy ograniczyć wyjazdy. Podróże za granicę musimy odłożyć na następny sezon.
W marcu tego roku spadło na nas ukoronowanie. Epidemiczna rzeczywistość sparaliżowała nasze życie i skierowała swoje działa akurat na nas, seniorów. Okazało się, że jesteśmy najbardziej narażeni nie tylko na zakażenie wirusem, ale też jesteśmy niebezpieczni dla otoczenia, bo możemy rozsiewać zarazę.
Pani Alicja, Pani Zofia i Pani Irena poznały się w Domu Opieki OSTOYA w Starych Babicach pod Warszawą. Pierwsza – matematyczka – zamieszkała tu, ponieważ ze względu na problemy z pamięcią i coraz gorszym stanem zdrowia wymaga całodobowej opieki; druga – kiedyś bardzo aktywna w życiu zawodowym i prywatnym – przyjechała, żeby odzyskać sprawność po operacji z powodu złamania kości podudzia; trzecia trafiła do Domu OSTOYA całkowicie przypadkiem, żeby po trzech nieudanych operacjach i trzech latach niewychodzenia z domu, móc znowu normalnie funkcjonować. Rozmowa z mieszkankami Domu OSTOYA została przeprowadzona w lutym br. Niektóre imiona zostały zmienione.
Laska jest podstawową pomocą dla aparatu ruchu. Prawdopodobnie jest to najstarszy przedmiot ortopedyczny świata, od tysiącleci obecny we wszystkich kulturach. Przechodzi ewolucję, ale ciągle jest niezastąpiona. Potrzebują jej najczęściej ludzie starsi, ale również młodzi: po wypadkach, np. komunikacyjnych, udarach, chorzy na Sclerosis Multiplex lub z chorobami neurologicznymi, zaburzeniami równowagi różnego pochodzenia albo z wrodzonymi wadami układu ruchu.
W latach 90. XX w., kiedy świat polskiej gospodarki gwałtownie się zmienił, przeżywaliśmy zachwyt dobrobytem, dostępnością wszystkiego i galopującym rozwojem techniki. My, dzisiejsi dziadkowie i babcie, mieliśmy wtedy po 30–40 lat, państwowe matury i studia, a głównym językiem obcym, którym władaliśmy był rosyjski. W nowej Polsce, jak grzyby po deszczu, zaczęły pojawiać się filie zachodnich korporacji, gdzie warunkiem otrzymania posady była znajomość zachodnich języków.
Specjaliści zalecają 20 minut codziennej dawki ruchu, by zagwarantować sobie utrzymanie formy i poprawić zdrowie. A gdyby tak spędzić czas w takim miejscu, gdzie aktywność fizyczna będzie połączona z przyjemnością poznania rzeczy niezwykłych, niespotykanych na co dzień?
W ostatnich latach zainteresowanie personalizowanymi prezentami znacznie wzrosło – coraz częściej decydujemy się na upominki, które będą w pełni dopasowane do obdarowywanej osoby. Jak pokazują badania przeprowadzone pod koniec 2019 roku, aż 95% badanych Polaków* uważa, że personalizowany podarunek to dobry sposób na sprawienie komuś przyjemności.